Ostatnio postanowiłam pierwszy raz w życiu zrobić domowe
pączki. I tak pomyślałam sobie, że przepis na nie, to świetny pomysł na
pierwszy post :D z racji tego, że tłusty czwartek już niedługo, a pączki wyszły
przepyszne, łapcie przepis ;)
Post miał być opublikowany wcześniej, ale oczywiście
nie wyszło.. Pewnie niewiele osób go zdąży zobaczyć przed jutrzejszym tłustym
czwartkiem, a nawet jeśli.. to pewnie już nie wykorzysta :(
WSZYSTKIE SKŁADNIKI:
- 50g świeżych drożdży,
- 250ml mleka,
- 3 łyżki cukru,
- 500 g mąki pszennej + 1 łyżka mąki pszennej (do drożdży),
- 5 jajek, w tym:
·
1 całe jajko,
·
4 żółtka,
- 50g masła,
- 1 łyżka cukru waniliowego,
- szczypta soli,
- 2 łyżki wódki,
- ulubiona marmolada,
- olej roślinny,
- smalec,
- cukier puder do posypania pączków.
NA TYM ETAPIE POTRZEBNE BĘDĄ:
- 250ml mleka,
- 50g drożdży,
- łyżka cukru,
- łyżka mąki.
Najpierw podgrzewamy mleko. Nie może się ono zagotować, ma
być dosyć ciepłe, ale nie gorące. Przelewamy do pojemnika, wkruszamy drożdże,
dodajemy cukier i mąkę. Mieszamy. Pojemnik wstawiamy do garnka z ciepłą wodą i
pozostawiamy na około 15 minut.
NA TYM ETAPIE POTRZEBNE BĘDĄ:
- 500g mąki pszennej,
- szczypta soli,
- łyżka cukru waniliowego.
Mąkę wsypujemy do dużej miski, dodajemy sól oraz cukier
waniliowy.
NA TYM ETAPIE POTRZEBNE BĘDĄ:
- 1 całe jajko,
- 4 żółtka,
- 2 łyżki cukru.
Jajko wraz z żółtkami i cukrem ubijamy przez około 10-15
minut.
PRZYGOTOWANIE CIASTA:
- 50g masła,
- 2 łyżki wódki,
- ulubiona marmolada,
- olej roślinny,
- smalec,
- cukier puder do posypania pączków.
Do miski z mąką wlewamy wyrośnięte drożdże i mieszamy.
Dodajemy ubite jajka i ponownie wszystko mieszamy. Następnie ręcznie wyrabiamy
ciasto. Do ciasta dodajemy wódkę oraz roztopione, przestudzone masło. Zagniatamy
do całkowitego połączenia składników. Następnie ciasto wkładamy do dosyć dużego
naczynia (aby mogło swobodnie rosnąć), przykrywamy ściereczką i odstawiamy w
ciepłe miejsce na około półtorej godziny.
Po upływie tego czasu, stolnicę podsypujemy mąką i
wygniatamy ciasto jeszcze przez chwilę. Ciasto rozpłaszczamy (na wysokość ok.
2cm) i szklanką wycinamy kółka. Pozostałe ciasto znów zagniatamy i wycinamy
kolejne pączki.
Teraz przechodzimy do nadziewania pączuszków. Bierzemy jeden krążek ciasta,
rozpłaszczamy go i na środek kładziemy
trochę (ok. łyżeczkę) ulubionej marmolady. Następnie zaklejamy brzegi i
formujemy kulkę. Tak przygotowane pączki rozkładamy na blacie i ponownie
pozostawiamy do wyrośnięcia pod przykryciem na ok. pół godziny.
Około 15 minut przed rozpoczęciem smażenia, w garnku
rozgrzewamy olej i dodajemy do niego kostkę smalcu. Należy pamiętać o tym, by
tłuszcz rozgrzewać długo i powoli. Następnie na olej wkładamy wyrośnięte pączki
i smażymy je około 2 minut z każdej strony (w moim przypadku bywało różnie, w
zależności od regulacji płomienia pod garnkiem). Trzeba uważać by pączki nie
rumieniły się zbyt szybko, gdyż w środku mogą być jeszcze surowe.
Usmażone pączki pozostawiamy do ostudzenia, posypujemy
pudrem i voila!
Smacznego!